Dzisiaj zmusiła mnie sytuacja musiałem jechać do Nowego Targu na wymianę szyby w golfie. Mróz i niesamowicie wiejący wiatr zagonił mnie do jednej ze słynnych kawiarnio-cukierni Steskal, która znajduje się w rynku.
Przy okazji odwiedzenia Nowego Targu zawoziłem dokumenty z firmy do księgowości i chciałem jak to ja mam zawsze w zwyczaju coś słodkiego podrzucić. Kupiłem więc ciasteczko i zaniosłem. Postanowiłem powrócić za chwilkę do Steskala, aby coś zjeść i napić się kawki zajadając serniczek.
Poszukałem miejsca w części dla klientów, usiadłem i za chwilkę zostałem poproszony o zamówienie.
Wybrałem fasolkę po bretońsku z pieczywkiem, sernik + kawa. I jak spodziewałem się, co zresztą jest normalne w Polsce w punktach o takim standarcie dostałem pierwsze kawę + sernik a na fasolkę czekałem gdzieś około 15 minut.
Nie upadłem na głowę, aby kawę i ciastko jeść przed głównym daniem, więc kawę sobie musiałem już odpuścić.
Zjadłem niespecjalną fasolkę, później konsumując niespecjalny sernik zastanawiałem się czy te ciastka co zaniosłem do księgowości były takiej samej jakości.
Jedyny plus z posiłku to podane pieczywo. Otrzymałem, czego nie spodziewałbym się aż trzy rodzaje pieczywa i jedna bułeczka razowa była naprawdę smaczna.
Rachunek gdzieś koło 14 zł – niewielki zostawiłem 20zł aby zrekompensować sobie humor na ten dzień.
Czy odwiedzę Steskal? Raczej nie – przynajmniej nie na główne danie czyli kawa przed fasolką.
Zakopiec/R.Urbański

Tag: , ,

admin

Przestrzegam przed firmą Geoplan wykonującą mapy naścienne z reklamami firm. Zostałem okłamany przy zawieraniu umowy. Płaszczący się pracownik firmy ubłagał nas, żebyśmy zamieścili swój baner na najnowszej edycji mapy. Przy ustalaniu ceny zrobił dobry rabat i gwarantował, że jeśli zrobię przedwpłatę w całej kwocie to nie będę musiał nic dopłącac. Oczywiście zostałem oszukany. Jak zwykle w takich sytuacjach naciągacze bazują, że nie mają czasu aby wszystko dobrze czytać, patrzeć.
kilka dni temu dostałem na piśmie groźbę, że jak nie wpłacę kwoty ok. 250 złoty to mi naślą windykacje – pewnie jakiś Rusków z rodziny.
Wykonałem telefon i dowiedziałem, że wpłacona kwota jest kwota netto. Zadzwoniłem również do Pan który zbierał reklamy w imieniu swojej cieńkiej firmy. Tłumaczy, że juz nie pamięta rozmowy co do szczegółów i to zrozumiałe. Przeprosił mnie w swoim imieniu i to sanuje.
Jednak fakt pozostaje faktem Geoplan nigdy więcej. Żadnych reklam u nich i będę odradzał gdzie się tylko da. Akwizytorom Geoplana radzę trzymać się z daleka firmy Zakopiec.

Tag:

admin
Nasze laski

Tak powiedział ktoś na wyborach Miss Podhala 2010. 18 dziewcząt, każda ładna i mająca coś w sobie walczy o tytuł Miss Podhala 2010 bardzo dzielnie.
Jednak już od początku było wiadome która wygra. Agnieszka Kościelniak Missz Rabki w 2009 roku pobiła pozostałe pod każdym względem.
Zgarnęła wszystkie trzy tytuły, Internetu, Publiczności i głównej miss i przypuszczam gdyby była jeszcze Miss Foto to ona również wygrałaby ten tytuł.
Podczas wyborów prezentowały się również modelki i niektóre z nich mogłyby śmiało konkurować w samych wyborach.
Teraz wszystkie trzy Miss mogą wziąć udział w wyborach Małopolski. Będziemy śledzić i publikować na stronie o wyborach Miss Polonia. Już teraz zapraszamy na relację filmową i zdjęciową.

Tag:

Powracają jak bumerang tematy, które prasa lokalna lubi wałkować jak nie wie co pisać.
Zresztą podobnie robi władza Zakopanego.
Znęcanie się nad zwierzętami, nielegalny handel to tematy już wałkowane kilkanaście razy w ostatnim roku. Prasa rozdmuchuje jakieś tam zasłyszane pierdoły, a radni co piątek wałkują to samo.
Nie potrafią sobie poradzić w skutecznym działaniu to chociaż w gadaniu im idzie.
Nudny temat Krupówek powraca tak często jak odcinki serialu “Moda na sukces”. Jak jest rzeczywistość wystarczy przejść się po zagraconych stojakami i stolikami ze sznurówkami Krupowkach. Zachwyt Państwa nie będzie miał końca – polecam.
Straż miejska szarpnęła się ze dwa dni na akcje przy udziale medii oczywiście i pousuwali stragany w sobotnie zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich. Oczywiście nie w piątek, kiedy było najwięcej stoisk tylko w sobotę jak zostały tylko biedne niedobitki.

Kolejny wałkowany temat to gra w trzy kubki.
Wladze nie potrafią trafic na gości wyłudzających pieniądze. Dziwne to bo ja kiedykolwiek bym nie poszedł pod Gubałówkę to zawsze ich widzę. Nikt nie ucieka bo nikt nikogo nie goni.

Może to wszystko dlatego, że ktoś ma udziały w tych procederach?