We łbie się nie mieści polityka tutejszych urzędników.
Z jednej strony zakazują w górach, zwłaszcza na terenie TPN zakłócać spokój. Nie zastosujesz się dostajesz mandat. Nie wolno śmiecić, krzyczeć, zakłocać spokoju zwierzakom. Teraz podczas jesiennych rykowisk jest zakaz poruszania się nocą po szlakach.
Extra bardzo fajnie.
Z drugiej strony na terenie Parku Tatrzańskiego w czasie rykowisk kiedy to jelenie są w wyjątkowym stanie i czasie organizuje się jazzowy jazgot na Kalatówkach.
Gdybym pewnego ranka około 7.00 nie przechodził przez Kalatówki nie uwierzyłbym. Już od rana piłują, pitolą i nazywają to wielkiej klasy dźwiękami. Straszne to było. Jak wytrzymują to kilkudniowe pseudomuzykowanie okoliczne zwierzęta. Nie wiem. chyba tylko sójce to pasuje sama bowiem ma głos jazzowy.
Powróciłęm tam wieczorem aby posłuchać ryk byków jelenia. Gdzież tam. Łomot z okien hotelu nie dał się – czym silniej nasłuchiwałem tym mniej słyszałem dźwięków przyrody.
Biedne jelenie.
