Jedne imprezy zakończone inne dopiero przed nami. Sylwestrowe szaleństwa zakończyły się wielkim kacem nie tylko alkoholowym i moralnym, ale również finansowym. Piękny to widok kiedy wyjeżdżający z Zakopanego w ciągnących się korkach aż po Kraków zastanawiają się jak teraz to odrobić, spłacić karty debetowe i kredytowe. Jedna noc emocji i setki złotych poszło jak woda.