Powracają jak bumerang tematy, które prasa lokalna lubi wałkować jak nie wie co pisać.
Zresztą podobnie robi władza Zakopanego.
Znęcanie się nad zwierzętami, nielegalny handel to tematy już wałkowane kilkanaście razy w ostatnim roku. Prasa rozdmuchuje jakieś tam zasłyszane pierdoły, a radni co piątek wałkują to samo.
Nie potrafią sobie poradzić w skutecznym działaniu to chociaż w gadaniu im idzie.
Nudny temat Krupówek powraca tak często jak odcinki serialu „Moda na sukces”. Jak jest rzeczywistość wystarczy przejść się po zagraconych stojakami i stolikami ze sznurówkami Krupowkach. Zachwyt Państwa nie będzie miał końca – polecam.
Straż miejska szarpnęła się ze dwa dni na akcje przy udziale medii oczywiście i pousuwali stragany w sobotnie zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich. Oczywiście nie w piątek, kiedy było najwięcej stoisk tylko w sobotę jak zostały tylko biedne niedobitki.
Kolejny wałkowany temat to gra w trzy kubki.
Wladze nie potrafią trafic na gości wyłudzających pieniądze. Dziwne to bo ja kiedykolwiek bym nie poszedł pod Gubałówkę to zawsze ich widzę. Nikt nie ucieka bo nikt nikogo nie goni.
Może to wszystko dlatego, że ktoś ma udziały w tych procederach?