W październiku ja to w większości miejsc na świecie a może raczej tylko u nas za wiele się nie dzieje. Podobnie było u nas w Zakopanem.
Klika wystaw malarstwa, rzeźby i jeszcze pare stałych prezentacji. Szum natomiast można powiedziecć mial miejsce wokoł kin. W jednym wystawiano Operę góralską a w drugim przez dwa tygodnie film o Jacksonie Miku. Chętnych sporo.
Zapomniałbym o wydarzeniu stulecia. Nie mowa o halnym chociaż zniszczenia podobne lub jeszcze gorsze. Połamanych drzew, które nie wytrzymały naporu dwudniowych opadów śniegu jest kilkanaście razy więcej jak po Halniaku.
Do teraz na posesjach i przy chodnikach w mieście Zakopanem leży sporo opałowego drzewa. Burmistrz załamal ręce, bo kasę co trzymał na cały rok trzeba będzie wydać od razu. Miejmy nadzieję, że takiej powtórki nie będzie już do wiosny.
Znakomite warunki na spacery w doliny tatrzańskie są teraz. Kilka słonecznych dni to możliwość zobaczenia gór bez tłumów. Sam miałem okazję zaglądną na Kondratową Halę i polecam. Dobra kawe parzą w schronisku więc tam też zajrzyjcie.
